PRZEMOC NIE ZAWSZE ZOSTAWIA ŚLADY NA CIELE
Czas czytania: 13 min
Możliwe, że nigdy Cię nie uderzył/a. Możliwe, że nie masz siniaków, złamanych kości ani widocznych śladów na ciele. Być może z zewnątrz wszystko wygląda „normalnie”: wspólne mieszkanie, rodzina, dzieci, codzienne obowiązki, zdjęcia w mediach społecznościowych.
A jednak żyjesz w napięciu.
Zastanawiasz się, jaki dziś będzie miał/a humor. Ważysz słowa. Kasujesz wiadomości, żeby nie wywołać kolejnej awantury. Tłumaczysz się z tego, gdzie byłaś/eś, z kim rozmawiałaś i dlaczego nie odebrałaś telefonu po trzech minutach. Coraz rzadziej spotykasz się z bliskimi, bo wiesz, że później usłyszysz, że „wszyscy są przeciwko niemu/niej” albo że „rodzina wtrąca się w wasze życie”.
Może często słyszysz, że przesadzasz. Że jesteś przewrażliwiona/y. Że nie masz poczucia humoru. Że wszystko sobie wymyślasz.
Chcę powiedzieć Ci coś ważnego: przemoc nie zawsze zostawia ślady na ciele. Czasem jej ślady widać przede wszystkim w tym, jak zaczynasz myśleć o sobie, jak funkcjonujesz, czego się boisz i jak bardzo starasz się nie wywołać kolejnego wybuchu.
Jeśli ten tekst jest Ci bliski, być może przez długi czas próbowałaś/eś nazwać swoje doświadczenia, ale brakowało Ci słów. Mam nadzieję, że znajdziesz je tutaj.
Czym jest przemoc psychiczna?
Przemoc psychiczna, nazywana również przemocą emocjonalną, to nie pojedyncza niemiła uwaga czy konflikt, który zdarzył się w każdej relacji. To wzorzec zachowań, który stopniowo narusza poczucie bezpieczeństwa, godności, wolności i własnej wartości drugiej osoby.
Może obejmować między innymi:
- poniżanie, wyśmiewanie i ośmieszanie;
- wyzywanie, obrażanie i nieustanne krytykowanie;
- zastraszanie i grożenie;
- wzbudzanie poczucia winy;
- kontrolowanie kontaktów, ubioru, telefonu, pieniędzy lub czasu;
- izolowanie od rodziny, przyjaciół i innych osób;
- ignorowanie, „karanie ciszą” i celowe wycofywanie bliskości;
- podważanie pamięci i oceny rzeczywistości;
- szantaż emocjonalny;
- grożenie odebraniem dzieci, samookaleczeniem albo konsekwencjami finansowymi;
- niszczenie przedmiotów, trzaskanie drzwiami, krzyk lub zachowania mające wywołać strach;
- śledzenie, monitorowanie lokalizacji i przeglądanie telefonu;
- wykorzystywanie dzieci, zwierząt lub informacji osobistych do utrzymywania przewagi.
Nie wszystkie te zachowania muszą występować jednocześnie. Czasami przemoc zaczyna się od drobnych, pozornie niewinnych komentarzy. „Żartów”, które ranią. Zazdrości przedstawianej jako dowód miłości. Pytania, które z czasem zmieniają się w przesłuchanie.
Początkowo możesz pomyśleć: „On/Ona po prostu bardzo się martwi”. Później zauważasz, że nie możesz swobodnie rozmawiać z kolegą/koleżanką, ubrać się tak, jak chcesz, wyjść bez szczegółowego wyjaśnienia ani podjąć samodzielnej decyzji.
Kontrola często nie pojawia się nagle. Zwykle narasta powoli.
To nie jest „zwykła kłótnia”
W każdej relacji zdarzają się nieporozumienia. Ludzie czasem mówią coś w złości, popełniają błędy, podnoszą głos. Różnica polega na tym, co dzieje się później i jaki jest szerszy wzorzec relacji.
W zdrowym konflikcie obie osoby mogą wyrazić swoje zdanie. Można powiedzieć: „Nie zgadzam się”, „To mnie zraniło”, „Potrzebuję przerwy”. Nawet jeśli rozmowa jest trudna, nie musi wiązać się ze strachem przed karą, zemstą czy odrzuceniem.
W relacji przemocowej konflikt staje się narzędziem przewagi. Jedna osoba chce wygrać, podporządkować sobie drugą, zmusić ją do określonego zachowania albo ukarać za niezależność.
Możesz zauważyć, że:
- przepraszasz nawet wtedy, gdy nie zrobiłaś nic złego;
- starasz się przewidywać jego reakcje;
- rezygnujesz ze swoich potrzeb, żeby „był spokój”;
- masz poczucie, że nie wolno Ci się złościć ani stawiać granic;
- każda rozmowa szybko zmienia się w zarzuty skierowane przeciwko Tobie;
- po konflikcie słyszysz, że to Ty go sprowokowałaś;
- w domu czujesz się bardziej jak gość albo pracownik niż równoprawna osoba;
- boisz się, że szczerość będzie miała konsekwencje.
Jeżeli Twoje „nie” regularnie prowadzi do gróźb, upokorzeń, karania, wycofywania pieniędzy lub kontaktu z dziećmi, nie jest to po prostu problem komunikacyjny. To sytuacja, w której Twoja wolność zostaje ograniczana.
Poniżanie: kiedy ktoś odbiera Ci prawo do szacunku
Poniżanie może mieć wiele form. Czasem jest jawne: wyzwiska, kpiny, obrażanie przy rodzinie lub znajomych. Czasem przybiera postać pozornie subtelną:
„Nikt poza mną by z Tobą nie wytrzymał.”
„Spójrz na siebie. Kto by Cię chciał?”
„Zobaczysz, zostaniesz pod mostem.”
„Jesteś głupi/a, nie poradzisz sobie sam/a.”
„Nie masz nic do powiedzenia, bo to ja utrzymuję ten dom.”
„Żartowałem/am. Naprawdę nie umiesz przyjąć krytyki?”
Takie słowa nie są neutralne tylko dlatego, że wypowiedziano je z uśmiechem. Jeśli powtarzają się i służą temu, żebyś czuł/a się mniejsza, mniej kompetentna, zależna i pozbawiona prawa do własnego zdania, mogą być elementem przemocy psychicznej.
Poniżanie często prowadzi do tego, że zaczynasz patrzeć na siebie oczami osoby, która Cię krzywdzi. Z czasem możesz przestać ufać własnym ocenom. Możesz uznać, że rzeczywiście jesteś „za trudna/y”, „za wrażliwa/y”, „niewystarczająco dobra/y”.
To nie znaczy, że taka ocena jest prawdziwa. Oznacza, że długotrwałe podważanie człowieka może zmienić jego sposób myślenia o sobie.
Zastraszanie nie musi oznaczać słów „zabiję cię”
Groźba nie zawsze jest wypowiedziana wprost. Czasami to sposób patrzenia, niszczenie przedmiotów, gwałtowne ruchy, blokowanie wyjścia, uderzanie w ścianę albo prowadzenie samochodu w sposób, który ma Cię przestraszyć.
Może słyszysz:
„Jeszcze zobaczysz, co się stanie.”
„Odbiorę Ci dzieci.”
„Zniszczę Ci życie.”
„Nikt Ci nie uwierzy.”
„Jeśli odejdziesz, pożałujesz.”
„Nie zmuszaj mnie, żebym zrobił/a coś głupiego.”
Każda z tych sytuacji może uruchamiać w Tobie realny lęk. A lęk jest ważną informacją. Nie musisz czekać, aż dojdzie do przemocy fizycznej, żeby uznać, że jesteś w sytuacji zagrożenia.
Czasami osoba doświadczająca przemocy mówi: „On/Ona nigdy mnie nie uderzył/a, tylko krzyczy”. Warto jednak pamiętać, że krzyk może być używany do zastraszania, a groźby i niszczenie przedmiotów mogą stanowić sposób komunikowania: „Mogę zrobić więcej, jeśli zechcę”.
Izolowanie: odcinanie od ludzi i wsparcia
Przemoc psychiczna często działa skuteczniej wtedy, gdy osoba doświadczająca przemocy zostaje sama. Dlatego izolowanie może być jednym z najważniejszych elementów kontroli.
Partner może:
- zniechęcać Cię do spotkań z bliskimi;
- obrażać Twoich przyjaciół i rodzinę;
- robić awantury po każdym wyjściu;
- domagać się, żebyś wybierała między nim a innymi osobami;
- sprawdzać, z kim rozmawiasz;
- zabraniać Ci kontaktu z określonymi ludźmi;
- przedstawiać Cię innym jako osobę niestabilną lub niewiarygodną;
- utrudniać Ci pracę, naukę, leczenie albo korzystanie z pomocy.
W rezultacie możesz zacząć wycofywać się z relacji nie dlatego, że tego chcesz, ale dlatego, że każda próba kontaktu wiąże się z napięciem. Po pewnym czasie przestajesz opowiadać bliskim, co naprawdę dzieje się w domu. Wstyd i lęk rosną, a sieć wsparcia się kurczy.
To nie przypadek, że wiele osób przez długi czas nie mówi nikomu o przemocy. Jeśli ktoś regularnie przekonuje Cię, że inni Cię wyśmieją, nie uwierzą Ci albo wykorzystają Twoją sytuację przeciwko Tobie, możesz zacząć traktować samotność jako jedyne bezpieczne rozwiązanie.
Tymczasem izolacja zwiększa zależność od osoby stosującej przemoc. Dlatego odzyskiwanie choćby jednego bezpiecznego kontaktu może być ważnym krokiem.
Kontrolowanie nie jest dowodem miłości
Zazdrość bywa romantyzowana. Kontrolowanie telefonu bywa przedstawiane jako troska. Domaganie się stałej dostępności nazywa się potrzebą bliskości. Jednak miłość nie wymaga rezygnacji z prywatności, autonomii i prawa do własnych relacji.
Kontrola może dotyczyć:
- telefonu i haseł;
- wiadomości, historii połączeń i mediów społecznościowych;
- lokalizacji;
- ubrań i wyglądu;
- pracy, nauki i wyborów zawodowych;
- pieniędzy;
- kontaktów z rodziną;
- sposobu wychowywania dzieci;
- korzystania z opieki medycznej lub psychologicznej;
- codziennego planu dnia.
Możesz słyszeć: „Gdybyś nie miał/a nic do ukrycia, pokazałabyś/pokazałbyś mi telefon”. Albo: „Nie zabraniam Ci wychodzić, po prostu potem nie dziw się, że jestem zły/zła”.
To ważne rozróżnienie: informowanie partnera o swoich planach nie jest tym samym co obowiązek meldowania się pod groźbą awantury. Wspólne ustalanie finansów nie jest tym samym co odbieranie Ci pieniędzy i kontroli nad podstawowymi potrzebami. Zainteresowanie nie jest tym samym co śledzenie.
Gaslighting, czyli podważanie Twojej rzeczywistości
Jedną z najbardziej dezorientujących form przemocy psychicznej jest podważanie pamięci, emocji i interpretacji wydarzeń. W literaturze i języku potocznym często używa się określenia „gaslighting”.
Może wyglądać tak:
„To nigdy nie miało miejsca.”
„Wymyślasz.”
„Jesteś chora/y psychicznie.”
„Znowu dramatyzujesz.”
„Przecież przeprosiłem/am, czego jeszcze chcesz?”
„To przez Ciebie tak zareagowałem/am.”
„Wszyscy wiedzą, że masz problem z pamięcią.”
Jeśli takie komunikaty pojawiają się regularnie, możesz zacząć wątpić we własne wspomnienia. Pojawia się potrzeba nagrywania rozmów, robienia notatek, robienia zdjęć wiadomości, a mimo to nadal zastanawiasz się, czy „może rzeczywiście przesadzasz”.
Pamiętaj: Twoje emocje nie muszą zostać zaakceptowane przez drugą osobę, żeby były prawdziwe. Ktoś może nie zgadzać się z Twoją oceną sytuacji, ale nie ma prawa używać tego, by odebrać Ci prawo do własnego doświadczenia.
Przemoc ekonomiczna i cyfrowa
Współczesna przemoc psychiczna może odbywać się również za pośrednictwem pieniędzy i technologii.
Przemoc ekonomiczna może obejmować:
- zabieranie zarobionych pieniędzy;
- wydzielanie pieniedzy;
- ograniczanie dostępu do konta;
- zmuszanie do rozliczania każdej wydanej złotówki;
- uniemożliwianie podjęcia pracy;
- zaciąganie zobowiązań na Twoje nazwisko;
- odmawianie pieniędzy na jedzenie, leki, transport lub potrzeby dzieci;
- niszczenie Twojej historii kredytowej;
- tworzenie zależności, która utrudnia odejście.
Przemoc cyfrowa może polegać na:
- ciągłym wysyłaniu wiadomości i żądaniu natychmiastowych odpowiedzi;
- sprawdzaniu lokalizacji;
- instalowaniu aplikacji śledzących;
- przejmowaniu haseł;
- publikowaniu prywatnych informacji lub zdjęć;
- podszywaniu się pod Ciebie;
- nękaniu w mediach społecznościowych;
- kontaktowaniu się z Twoimi bliskimi w celu wywierania nacisku.
Polskie przepisy dotyczące przeciwdziałania przemocy domowej uwzględniają nie tylko przemoc fizyczną, psychiczną i seksualną, lecz także ekonomiczną oraz cyfrową. Ustawa opisuje przemoc domową jako działanie lub zaniechanie naruszające prawa i dobra osobiste, w szczególności zagrażające życiu lub zdrowiu, naruszające godność, wolność albo powodujące szkodę psychiczną, cierpienie i poczucie zagrożenia.
To oznacza, że brak uderzeń nie wyklucza przemocy w rozumieniu prawa.
Co przemoc psychiczna robi z człowiekiem?
Długotrwałe życie w napięciu ma wpływ na psychikę i ciało. Organizm osoby, która stale przewiduje zagrożenie, może pozostawać w stanie ciągłej gotowości. Trudno wtedy odpocząć, zasnąć, skupić się na pracy czy spokojnie podejmować decyzje.
Możesz doświadczać:
- lęku i napadów paniki;
- bezsenności lub koszmarów;
- trudności z koncentracją i pamięcią;
- poczucia odrętwienia;
- smutku, bezradności i utraty nadziei;
- wstydu i poczucia winy;
- obniżonej samooceny;
- objawów depresyjnych;
- dolegliwości somatycznych, takich jak bóle głowy, brzucha czy napięcie mięśni;
- trudności w podejmowaniu decyzji;
- nadmiernej czujności;
- przekonania, że nie poradzisz sobie samodzielnie.
Ważne jest też to, że konsekwencje przemocy psychicznej nie muszą być „mniejsze” tylko dlatego, że nie doszło do przemocy fizycznej. W badaniu dotyczącym zdrowia kobiet osoby doświadczające wyłącznie przemocy emocjonalnej miały podwyższone ryzyko wielu problemów zdrowotnych, a także myśli samobójczych w porównaniu z osobami, które nie doświadczały przemocy.
To, że „na zewnątrz nic nie widać”, nie oznacza, że nic się nie stało.
Dlaczego tak trudno odejść?
Jedno z najbardziej bolesnych pytań, jakie słyszą osoby doświadczające przemocy, brzmi: „Dlaczego po prostu od niego/niej nie odejdziesz?”.
To pytanie często zwiększa wstyd, zamiast przynieść pomoc. Odejście z relacji przemocowej rzadko jest wyłącznie decyzją emocjonalną. Może wiązać się z zależnością finansową, mieszkaniową, opieką nad dziećmi, brakiem wsparcia, groźbami, nękaniem i realnym ryzykiem eskalacji przemocy.
Dodatkowo relacja przemocowa często nie składa się wyłącznie z krzywdy. Mogą pojawiać się również przeprosiny, obietnice poprawy, prezenty, czułość i okresy względnego spokoju. To może budzić nadzieję: „Tym razem naprawdę zrozumiał/a”, „On/Ona potrafi być dobry/a”, „Może ja też powinnam/powinienem się bardziej postarać”.
Nie musisz udowadniać, że druga osoba jest zła przez cały czas. Wystarczy, że jej/jego zachowania ranią Cię, odbierają Ci poczucie bezpieczeństwa i ograniczają Twoją wolność.
Miłe chwile nie unieważniają przemocy. Przeprosiny nie unieważniają gróźb. Prezenty nie cofają upokorzeń. Obietnice nie są tym samym co trwała zmiana zachowania.
Czy to może dotyczyć mnie?
Możesz spróbować odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
- Czy boisz się reakcji partnera/ki, kiedy masz inne zdanie?
- Czy czujesz, że musisz stale uważać na słowa?
- Czy masz wrażenie, że odpowiadasz za jego/jej emocje?
- Czy coraz rzadziej spotykasz się z bliskimi, żeby uniknąć konfliktu?
- Czy partner/ka kontroluje Twój telefon, pieniądze lub lokalizację?
- Czy jesteś wyśmiewana, obrażana albo poniżana?
- Czy po rozmowach z nim/nią zaczynasz wątpić we własną pamięć?
- Czy partner/ka grozi Ci, dzieciom, sobie lub innym osobom?
- Czy rezygnujesz z własnych potrzeb, żeby „nie było awantury”?
- Czy w tej relacji czujesz się bardziej przestraszona/y niż kochana?
Jedna odpowiedź „tak” nie jest formalną diagnozą przemocy. Jest jednak sygnałem, któremu warto się przyjrzeć. Szczególnie jeśli opisane zachowania są powtarzalne, narastają i powodują, że tracisz poczucie wpływu na swoje życie.
Co możesz zrobić?
Nie musisz podejmować wszystkich decyzji od razu. W sytuacji przemocy najważniejsze jest bezpieczeństwo, nie perfekcyjny plan.
Zacznij od nazwania tego, co się dzieje
Możesz prowadzić prywatne notatki: daty, sytuacje, słowa, groźby, świadków, wiadomości. Zapisuj także to, jak się czułaś/eś i jakie były konsekwencje zdarzenia.
Jeśli przechowujesz dowody w telefonie lub komputerze, zastanów się, czy osoba stosująca przemoc ma do nich dostęp. Bezpieczeństwo cyfrowe jest częścią bezpieczeństwa osobistego.
Powiedz jednej bezpiecznej osobie
Nie musisz od razu opowiadać wszystkiego. Możesz powiedzieć:
„W moim domu dzieją się rzeczy, przez które czuję strach. Potrzebuję, żebyś mnie wysłuchał/a i nie oceniał/a.”
„Mój partner kontroluje mnie i poniża. Nie wiem jeszcze, co zrobię, ale potrzebuję wsparcia.”
„Jeśli napiszę do Ciebie umówione słowo, zadzwoń po pomoc.”
Wybierz osobę, która nie będzie naciskać, zawstydzać ani przekazywać informacji partnerowi.
Poszukaj profesjonalnej pomocy
Rozmowa z psychologiem, psychoterapeutą, pracownikiem socjalnym, lekarzem lub prawnikiem może pomóc Ci lepiej ocenić sytuację i zaplanować kolejne kroki. Dobra pomoc nie polega na tym, że ktoś mówi Ci: „Musisz natychmiast odejść”. Polega na tym, że odzyskujesz informacje, sprawczość i możliwość podejmowania decyzji z większym poczuciem bezpieczeństwa.
Jeśli korzystasz z pomocy psychologicznej, możesz powiedzieć wprost: „Doświadczam kontroli i zastraszania w domu”. Nie musisz czekać, aż przemoc stanie się fizyczna.
Przygotuj plan bezpieczeństwa
Plan bezpieczeństwa może obejmować:
- numery telefonów do zaufanych osób;
- miejsce, do którego możesz pójść;
- dokumenty i leki w dostępnym miejscu;
- zapas kluczy;
- niewielką kwotę pieniędzy;
- ważne rzeczy dzieci;
- ustalone hasło alarmowe;
- wiedzę o tym, gdzie znajduje się najbliższy komisariat, szpital lub ośrodek pomocy.
Jeżeli podejrzewasz, że partner może zareagować agresją na rozmowę o rozstaniu, nie informuj go o swoich planach w sytuacji, która mogłaby zwiększyć zagrożenie. Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż „szczera rozmowa za wszelką cenę”.
Kiedy potrzebna jest natychmiastowa pomoc?
Jeśli grozi Ci bezpośrednie niebezpieczeństwo, zadzwoń pod numer 112. Dotyczy to również sytuacji, w której osoba stosująca przemoc grozi zabiciem, blokuje Ci wyjście, niszczy przedmioty, ma broń, śledzi Cię albo grozi dzieciom.
W Polsce możesz szukać pomocy także w:
- Ośrodkach Interwencji Kryzysowej;
- Specjalistycznych Ośrodkach Wsparcia dla osób doświadczających przemocy domowej;
- Ośrodkach Pomocy Społecznej;
- Policji lub prokuraturze;
- organizacjach pozarządowych zajmujących się przeciwdziałaniem przemocy;
- placówkach ochrony zdrowia.
Warto sprawdzić aktualne numery i adresy w swoim mieście/powiecie, ponieważ dostępne formy pomocy mogą się różnić lokalnie. Możesz rozpocząć od kontaktu z lokalnym Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej, MOPS/GOPS lub Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. W sytuacji zagrożenia życia i zdrowia nie czekaj na wizytę w żadnej instytucji – dzwoń pod 112.
Jeśli to czytasz i rozpoznajesz siebie
Być może przez długi czas powtarzałaś/eś sobie, że inni mają gorzej. Że nie jest „aż tak źle”. Że partner/ka jest zmęczony/a, ma trudne dzieciństwo, problemy w pracy albo dużo stresu. Być może próbowałaś/eś być spokojniejsza/y, bardziej wyrozumiała/y, mniej wymagająca/y.
Możliwe, że wiele razy zastanawiałaś/eś się, co jeszcze możesz zrobić, żeby zasłużyć na łagodność.
Chcę, żebyś usłyszał/a: nie musisz zasługiwać na szacunek. Nie musisz być idealna/y, żeby nikt Cię nie poniżał. Nie musisz mówić wszystkiego właściwym tonem, żeby nie grożono Ci ani nie wzbudzano w Tobie strachu. Nie jesteś odpowiedzialna/y za cudzą przemoc.
To, że czasem nadal kochasz tę osobę, nie oznacza, że przemoc nie jest przemocą. To, że masz dobre wspomnienia, nie oznacza, że Twoje cierpienie jest nieważne. To, że jeszcze nie jesteś gotowa/y odejść, nie oznacza, że wybrałaś/eś przemoc.
Możesz potrzebować czasu. Możesz zmieniać decyzje. Możesz bać się konsekwencji. Możesz jednocześnie tęsknić, złościć się, mieć nadzieję i czuć przerażenie. Wszystkie te emocje mogą istnieć jednocześnie.
Najważniejsze, żebyś nie zostawał/a z nimi całkiem sama.
Przemoc psychiczna często rozwija się w ciszy.
Nie zawsze wygląda jak wielka awantura. Czasami jest szeptem, który codziennie mówi Ci, że jesteś nikim. Czasami jest spojrzeniem, po którym zamierasz. Czasami jest telefonem sprawdzanym po kryjomu, pieniędzmi, do których nie masz dostępu, albo samotnością, w której znalazłaś się krok po kroku.
Jeśli w Twojej relacji pojawia się poniżanie, zastraszanie, izolowanie, kontrola lub wzbudzanie poczucia zagrożenia, Twoje doświadczenie zasługuje na poważne potraktowanie.
Nie musisz czekać na siniaki.
Nie musisz czekać, aż ktoś powie Ci, że „to już naprawdę przemoc”.
Możesz zacząć od jednego zdania wypowiedzianego do bezpiecznej osoby:
„Nie czuję się bezpiecznie i potrzebuję pomocy.”
To wystarczy, żeby rozpocząć drogę powrotu do siebie.


